Relacja
Tak zorganizowaliśmy wymianę prezentów
Na spotkanie znajomych każdy miał przygotować jeden prezent dla jednej osoby. Opisujemy, jak założyliśmy grupę, wylosowaliśmy, kto komu robi prezent, i rozesłaliśmy linki.
- Mały budżet i prosta zasada ustalone z góry
- Tajne losowanie zamiast listy na czacie
- Osobiste linki, życzenia dobrowolne
Ze zwykłego spotkania zrobiło się tajne losowanie
To nie były święta ani duża impreza. Planowaliśmy spotkanie w gronie znajomych i chcieliśmy dodać do niego małą wymianę prezentów: każdy przynosi prezent dla dokładnie jednej innej osoby.
Żeby nie losować karteczek dopiero na miejscu, przygotowaliśmy wszystko wcześniej. Budżet był mały, a zasada celowo prosta: coś osobistego albo przydatnego, bez wielkiego wysiłku.

Grupa i wykluczenia przed losowaniem
Najpierw powstała grupa z imionami wszystkich uczestników. Potem ustawiliśmy wykluczenia, które były dla nas ważne: przy kilku osobach było jasne, że pewne pary nie mają sensu.
To jest część, która musi być gotowa przed losowaniem. Po losowaniu nikt nie powinien odkryć, że para jest nietrafiona, i zaczynać wszystkiego od nowa.
Linki rozesłaliśmy pojedynczo
Po losowaniu nikt nie pisał na wspólnym czacie, kto kogo ma. Każdy dostał swój prywatny link i widział w nim tylko swój wynik, a nie całą listę.
Linki wysłaliśmy ręcznie, przez komunikator, którego i tak używamy. Wichtlify zrobił przydział i przygotował linki, a my pilnowaliśmy, żeby właściwy link trafił do właściwej osoby.
Życzenia pomagały, ale nie były obowiązkowe
Część osób dodała życzenia, część nie. To było w porządku, bo wymiana miała być luźna. Przy osobach z listą życzeń wybór był łatwiejszy, przy innych trzeba było trochę pomyśleć.
Dobrze, że życzenia nie ginęły w długiej wiadomości na czacie. Kto chciał coś dopisać, robił to w swoim linku. Sam pomysł na prezent i tak zostawał decyzją każdego z nas, Wichtlify go nie podsuwa.
Na spotkaniu nie trzeba już było losować
Tego wieczoru losowanie nie było już tematem. Każdy wiedział wcześniej, dla kogo coś przynosi. Zostało więcej czasu na wręczanie i krótkie historie, dlaczego akurat ten prezent.
Wichtlify nie decydował o tym, jak wręczamy prezenty ani czy na końcu zdradzamy, kto kogo wylosował. To były nasze zasady. Dla nas liczyło się tylko, żeby przydział był tajny i bez wspólnej listy.
Co zrobilibyśmy tak samo następnym razem
Znowu najpierw ustalilibyśmy budżet, uczestników i wykluczenia, a dopiero potem losowali. Termin na życzenia dalibyśmy trochę wcześniej, żeby tuż przed spotkaniem nie okazało się, że u kilku osób nic nie ma.
Do jawnego losowania wystarczyłby prosty generator. Nam zależało jednak na tym, żeby każdy widział tylko swój wynik. Do tego osobiste linki sprawdziły się idealnie. Jeśli planujecie coś podobnego, możecie zrobić losowanie, kto komu kupuje prezent, tak jak my.
Co dalej
Poznaj Wichtlify
FAQ
Częste pytania
Czy Wichtlify nadaje się do wymiany prezentów poza świętami?
Tak. Pasuje przez cały rok, gdy każdy ma w tajemnicy obdarować jedną osobę, a wynik ma trafić do niej przez osobisty link.
Czy cała grupa musi instalować aplikację?
Nie. Konto zakłada tylko organizator. Pozostali otwierają swój link w przeglądarce.
Czy mogę ustawić wykluczenia?
Tak, przed losowaniem. Jeśli wykluczeń jest za dużo, nie da się wylosować całej grupy.
Czy Wichtlify wysyła linki przez komunikator za mnie?
Nie. Linki wysyłasz ty, kanałem, którego używa wasza grupa.
Czy wszyscy muszą dodać życzenia?
Nie. Życzenia są dobrowolne. Pomagają w wyborze prezentu, ale losowanie działa także bez nich.
Przygotuj własną wymianę prezentów
Załóż grupę, sprawdź wykluczenia przed losowaniem i wyślij każdemu jego link.
Przygotuj własną grupę


